◯

Kiedy kot opłakuje mysz, nie bierz tego na poważnie

2018/01/28

Nie tędy droga


Na stoisku prasowym w zwykłym, dużym sklepie spożywczym.


2018 to Rok Psa. Z polskiej perspektywy w Japonii rozpoczął się normalnie, tj. 1 stycznia — w przeciwieństwie do innych „żółtych” krajów azjatyckich, gdzie nowy rok następuje o kilka tygodni później (w styczniu lub lutym). 

A w przeciwieństwie do innych sieci kombini jedna od teraz ma już nie sprzedawać magazynów pornograficznych. Główną przyczyną są skargi od kobiet robiących zakupy z dziećmi w tych bardzo popularnych wielobranżowych sklepikach z towarami na potrzeby bieżące. Zakaz ma dotyczyć wszystkich 2200 sklepów wymienionego typu oraz w prawie 5000 innego typu, należących do tej samej spółki holdingowej ÆON Group. W kombini innych sieci sytuacja bez zmian: publikacje dla dorosłych standardowo wystawiane są na widok publiczny, głównie przy toaletach oraz na witrynach wychodzących na parking. Niezmiennie mnie to odstręcza, lecz — choć sytuacje są podobne na trochę innych poziomach — z uwagi na to, co wyprawia się w naszej, zachodniej cywilizacji, już mniej czuję, że mam prawo na obrzydliwości japońskie oburzać się w takim samym stopniu, jak kiedyś, gdy w Europie było bardziej normalnie, przynajmniej w sferze publicznej.


W pobliżu onsenu.


Zabawna sytuacja wydarzyła się w zwierzyńcu, który odwiedziliśmy w tym miesiącu. Młody opiekun kapibar kontynuował swoje przepisowe 15 minut, przemawiając sobie a muzom i pomimo malującego się na twarzy zmieszania nawet się nie zająknął, choć jego podopieczne w nosie miały przygotowaną dla nich yuzu-yuu. Zaledwie jedna kapibara leniwie poczłapała do zwierzęcego onsenu, ale tylko po to, żeby napić się wody. Korzystając z wyjątkowo ciepłego dnia, cała grupa wygrzewała się parę kroków dalej, od czasu do czasu robiąc sobie przerwy na pogryzanie drewna. 


Cukierki o smaku sosu sojowego.

Karneciki dziękczynne na różne okazje.
感謝 i おおきに to zaledwie ułamek z 51 Ways to Say Thank You in Japan.


W świecie ludzi mniej spokojnie. Naczelna kapłanka shintō i ogólnie wysoko postawiona osoba zginęła z powodu ran kłutych klatki piersiowej i szyi zadanych jej przez brata, od którego z woli ojca przejęła kiedyś przywództwo nad sławnym tokijskim chramem i który od dawna odgrażał się, że pośle ją do piekła. Było ostro, i to dosłownie: na miejscu zbrodni zastano potem zakrwawiony miecz samurajski oraz noże. Mordercy pomagała prawie dwa razy młodsza od niego żona, która zasadziła się na kierowcę ofiary i goniła go przez około 100 m, jednak zdołała „tylko” ciąć w ramię. Niedoszła morderczyni sama zginęła, gdyż mąż potraktował ją jak wcześniej siostrę, dźgając w klatkę piersiową i brzuch, a na koniec ciosem w serce zabił siebie. Materiał dokumentalny: yt.

Powyższa historia to tylko jedna z wielu tego rodzaju, w ostatnim czasie najbardziej spektakularna. Kilka miesięcy temu na połączoną z tym blogiem stronę fb został przywołany człowiek uchodzący wśród swoich sympatyków za wiarygodnego znawcę Japonii, który od dawna z widocznym upodobaniem obśmiewa opinie inne niż jego własne i który wbrew licznym faktom przystąpił do naigrywania się, że w tym kraju nie istnieje problem ataków z użyciem takich właśnie narzędzi przemocy. Nie, wcale :P

Swoją drogą, co za paskudna postawa nie mieć w sobie odwagi do zanegowania czyichś opinii i szczuć, wysługując się kimś utytułowanym oraz bardziej wygadanym.



Klinika ukierunkowana na kompleksowe badania profilaktyczne.


Badania zdrowotne kobiet cieszą się w Japonii na tyle dużym zainteresowaniem, że aby skorzystać z dorocznej oferty dla swojej grupy wiekowej, trzeba uzbroić się w cierpliwość i odczekać swoje — albo wyszukać wolny termin w klinice bardziej oddalonej od swojego miejsca zamieszkania. Tym razem zaszaleliśmy, jadąc do takiej oddalonej od nas o ponad 60 km i traktując to jako wycieczkę. 

Najpierw trzeba było wypełnić kilkanaście przysłanych pocztą tradycyjną formularzy. Okropne marnotrastwo papieru, lecz później było już tylko lepiej. Klinika znajduje się w mieście będącym ośrodkiem administracyjnym prefektury, w której mieszkamy. Pośrodku ma przeszklony ogród zen, a po sąsiedzku (zaraz obok) zwykły szpital z przychodniami.

Gdy już dokonaliśmy wstępnych formalności, otrzymałam bransoletkę z ukrytym kluczem do szafki w przebieralni oraz (osobno zafoliowane) wsuwane obuwie i gustowne wdzianko dobrane według wagi i wzrostu podanych wcześniej w formularzu. Japonki generalnie mają inną budowę ciała, lecz nic to, w przestronnej przebieralni znajdował się duży regał z poukładanymi według rozmiarów takimi samymi górami i spodniam, więc niepasującą część wymieniłam sobie bez problemu. 

Potem rozpoczęła się wędrówka ludów od stanowiska do stanowiska, od gabinetu do gabinetu. Każdą osobę w odpowiednim czasie i w odpowiednie miejsce kierowała przypisana na dany odcinek pielęgniarka, co wbrew pozorom nie było krępujące ani irytujące, ponieważ żadna z nich nie narzucała się swoją osobą, grzecznie i dyskretnie robiły swoje. Wszystko odbywało się sprawnie, choć bez pośpiechu. 

Pacjentami byli także mężczyźni w różnym wieku, męskie towarzystwo miałam jednak tylko ja, T. tego dnia nie musiał stawić się w pracy i pojechał ze mną jak zwykle. Nie mógł wejść ze mną tylko do jednej poczekalni przeznaczonej wyłącznie dla kobiet, za to pani zawiadująca tym miejscem miała na mnie baczenie niczym na dziecko specjalnej troski, choć trzeba jej przyznać, że ona również się nie narzucała.

W międzyczasie było trochę śmiechu, ponieważ gubiłam się w tej nowoczesnej dwupoziomowej klinice, gdy zaglądałam po kątach. Serdecznie uśmialiśmy się także w drodze powrotnej, kiedy przy jednej z głównych ulic tego samego dużego miasta nagle zaskoczył nas taki oto widok, jakby na przypomnienie, że Japonia to kraj kontrastów:


Wielopoziomowy kurnik niemal w centrum miasta.


O ile te żywe prawie-nieloty wydają się nieszkodliwe, problematyczne okazały się drony. Legalność dronów w Japonii bywa źle pojmowana, choć jest swobodny dostęp do informacji w tym temacie, przykładowo na stronie http://viva-drone.com/link1link2. W ostatnim czasie media często informowały o wypadkach z ich powodu. Na przykład podczas promocji technologii robotycznej w pewnym parku kilkoro dorosłych i dzieci ucierpiało, ponieważ spadł na nich mający zrzucać słodycze 4-kilogramowy „wielkolud” o wymiarach 55 x 85 cm. 


Ekspozycja w K's, tutejszym odpowiedniku Media Markt.
DJI to chiński, największy na świecie producent dronów. Opracował również darmową mapę miejsc na świecie, w których drony mogą latać. 
Aktualnie podejrzewany jest o zbieranie danych wrażliwych, szpiegostwo, jak wcześniej oskarżony o współpracę z rosyjskim wywiadem producent 
systemu antywirusowego Kaspersky.


Znacznie przyjemniejsze niespodzianki sprawia pogoda, zima wreszcie stała się zimą. Gdy tydzień temu zapowiedziano opad śniegu, byłam pewna, że roztopi się jak zwykle jeszcze tego samego dnia lub następnego. Tymczasem nadal zalega w wielu miejscach, ponieważ temperatura nocami spadała nawet do -10°C. W tej chwili jest już cieplej, niemniej koniec świata :)

Zimowa odzież damska w Japonii to nie za bardzo moja bajka, zwłaszcza jeśli chodzi o fasony kurtek casualowych i odpowiednią długość rękawów. Pomocny jest japoński gigant odzieżowy Uniqlo. Mimo że to sieciówka, ogromnie dba o jakość i staranność wykonania oraz stawia na prostotę. Mnie często bardziej podobają się modele męskie, wydają mi się wygodniejsze i gustowniejsze. Dzięki temu, że męskie zasuwa się jak „po damsku”, wystarczy drobna ingerencja i możemy być z Mężem ubrani bliźniaczo, różniąc się tylko kolorami.


Punkt usług krawieckich i innych na terenie centrum handlowego.

ÆON, Shimamura, Uniqlo, Monberu (Montbell), Uniqlo.


Uniqlo cenimy również za szeroki wybór bielizny do sportów zimowych. Przed wprowadzeniem do sprzedaży odporność kolekcji testowana jest w mroźnych warunkach wyspy Hokkaido. My na razie cieszymy się z atrakcji znacznie bliższych naszej codziennej lokalizacji: